czwartek, 22 czerwca 2017

Odnowa

Witajcie jak już wiadomo nie tylko biżuteria jest moją pasją. W sezonie letnim jest to głównie działka dla tego mniej powstaje biżuterii. Na działce też czasem coś tworzę tylko w kierunku ogrodniczy. Dziś pokażę wam jak odnowiłam starą konewkę niewielkim kosztem. W sumie to zerowym bo wszystko miałam na działce. Wystarczyła stara metalowa konewkę, spray do metalu w jasnym kolorze,  lakier do metalu ciemny pędzel, szablon i gąbeczka. A oto efekt.

   
 




sobota, 17 czerwca 2017

Biżuteria z żywicy

W końcu jest. Pierwsze wzory biżuterii z żywicy. Dziś pierwsze kolczyki i naszyjnik.
Seria Jewerly Naure powraca. 
Naszyjnik z żywicy w którym zatopione są dmuchawce.
 Kolczyki wiszące z suszonymi stokrotkami.









piątek, 9 czerwca 2017

Żywica

Dziś pokażę wam jak ja robię odlewy w żywicy.
Oto moje pierwsze zalane kwiatuszki. Dwa podejścia. Niestety nie wszystko wychodzi idealnie. Trzeba próbować na zasadzie prób i błędów. W niektórych odlewach zrobiły się dziurki po bąbelkach a raz po prostu żywica nie wszędzie dotarła. Mam pojemnik w którym odlewy czekają dwa dni. Pojemnik zabezpiecza odlewy by nic się nie przykleiło.






A tak po dwóch dniach wyglądają odlewy. To moje pierwsze więc nie są idealne. Niektóre trzeba poprawić a niektóre nie nadają się. Za niedługo pokażę już gotową nową biżuterię. 












Wysuszone

Witam was. Jak obiecałam pokażę wam jak wyglądają kwiatuszki po wysuszeniu w kaszy mannej. Po tygodniu trzeba kwiatuszki bardzo delikatnie wyciągać. Zdarza się że niestety się uszkodzą dlatego warto suszyć większe ilości tego samego rodzaju. 
Tak wyglądało moje szukanie kwiatuszków.




A tak dla porównania wyglądały kwiatuszki które pierwszy raz suszyłam za pomocą gazety i książek. Bez koloru i kształtu. Jak najbardziej polecam kaszkę manną.

sobota, 20 maja 2017

Suszki

Witam was w ten przepiękny sobotni dzień. W końcu mamy prawdziwą wiosnę. Słońce i ciepło sprzyja tworzeniu. Jak wspominałam niedawno wraca biżuteria z żywicy. Pr konsultacjach postanowiłam trochę to ulepszyć. Moją mentorką jest Pani która podpowiada mi wiele ciekawych rzeczy o których nie wiedziałam. Zapraszam oczywiście do jej galerii na fb
  https://www.facebook.com/mojefimobizu/?fref=ts
Dowiedziałam się jak prawidłowo suszyć kwiatuszki do zatapiania. Nie tek ja robiłam to dawniej po prostu wkładając w książkę na tydzień. Wtedy kwiatki są płaskie, mało kolorowe i często wcale nie przypominają kwiatków. Zaczęłam według porad suszyć w kaszce mannej.
Już przetestowane i to na prawdę super działa. Kwiatuszki pozostają w naturalnym kształcie i nie tracą wiele na kolorze. Była też propozycje suszenia w soli ale często robią się bryłki przy kwiatuszkach które trzeba delikatnie oczyścić. A kaszka manna odpada same jak się delikatnie oczyści miękkim pędzelkiem. A tak ja suszę.








Najpierw robię rundkę na działce i zbieram małe śliczne kwiatuszki różnego rodzaju. Mam malutkie nożyczki do przycinania, pesetę i aluminiową formę do pieczenia i oczywiście kaszkę drobniutką.
Kwiatuszki przycinamy i układamy do dołu. Tak robimy całą warstwę i delikatnie zasypujemy. Potem kolejna warstwa kwiatuszków i znowu kaszka. To wszystko zostawiamy na co najmniej tydzień w ciepłym suchym miejscu.

I to tyle na dziś. Za niedługo pokarzę wam efekt suszenia. 
A potem zatapianie w żywicy.

środa, 10 maja 2017

Chwosty

Witam was w ten chłodny dzień. Chociaż wiosnę nas nie rozpieszcza postanowiłam ożywić ją trochę kolorami. Kolejne kolczyki chwosty w pięknych wiosenno-letnich kolorach.
Zapraszam do oglądania i oczywiście dostępne w sklepiku.